Neurofeedback i epilepsja – wprowadzenie

Neurofeedback i epilepsja

             Na epilepsję choruje obecnie ok. 1% ludzi na całym świecie (65 milionów), przy czym niemal 80% z nich mieszka w krajach rozwijających się.[1] Liczba zachorowań wzrasta z wiekiem. Leki skutecznie kontrolują napady w dwóch trzecich przypadków, ale potencjalne skutki uboczne i zagrożenia dla zdrowia związane z długotrwałym stosowaniem leków przeciwpadaczkowych pozostają problemem. Kiedy leki zawodzą, neurochirurgia jest kolejną opcją leczenia, ale ma ograniczony sukces.[2] Uogólniając, około jeden na trzech pacjentów z padaczką będzie nadal doświadczał niepełnosprawności w postaci niekontrolowanych napadów przez całe życie.[3]

Wykorzystanie neurofeedbacku w celu zmniejszenia napadów padaczkowych jest przedmiotem poważnych badań od 50 lat, zaczynając od badań na kotach i małpach, a na ludziach kończąc. Wiadomo, że trening rytmu EEG wiąże się z poprawą kliniczną, a także z normalizacją elektroencefalograficzną (EEG) pacjentów z napadami, ale niewielu neurologów i epileptologów przyjęło to podejście, aby pomóc w leczeniu zaburzeń napadowych.[4][5][6][7][8] W tym opracowaniu krótko podsumowane zostaną opublikowane badania dotyczące neurofeedbacku i padaczki.

Ten artykuł ma 2 strony i jest dostępny dla zalogowanych, profesjonalnych neuroterapeutów.

ABY PRZECZYTAĆ CAŁY ARTYKUŁ, KLIKNIJ TUTAJ

To może Ciebie zainteresować